Kremowa skandynawska pasta kanapkowa z tuńczyka

Skandynawskie pasty rybne w tubkach to efekt bardzo północnego podejścia do jedzenia: ma być trwałe, pożywne, wygodne i gotowe do wyłożenia na pieczywo praktycznie o każdej porze dnia. W krajach takich jak Szwecja czy Norwegia od dawna ogromną rolę odgrywały ryby konserwowane — śledzie, makrele, łosoś czy tuńczyk — bo chłodny klimat i długie zimy wymagały produktów, które dobrze się przechowują. Z czasem obok marynat i wędzenia pojawiły się także kremowe pasty kanapkowe, a tubka okazała się wyjątkowo praktycznym opakowaniem: łatwym do przechowywania, transportu i używania podczas śniadań, pikników czy wyjazdów.

Charakterystyczna gładka konsystencja i wyraźny, ale nieprzesadzony smak to również bardzo skandynawska estetyka kulinarna. Takie pasty miały dobrze smakować na prostym chlebie chrupkim, jajkach albo kanapkach przygotowywanych w kilka minut, bez nadmiaru przypraw czy ciężkich dodatków. Biały pieprz, delikatna kwasowość i kremowa struktura stały się z czasem niemal znakiem rozpoznawczym północnoeuropejskich past rybnych.

Domowa wersja zachowuje ten charakter, ale jest mniej agresywnie słona i bardziej wyraźnie tuńczykowa niż wiele sklepowych tubek. 


1 puszka tuńczyka w oleju
150 g serka kremowego kanapkowego typu cream cheese
1 łyżeczka miękkiego masła
2–3 kawałki suszonych pomidorów
1/2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
odrobina pasty paprykowej
biały pieprz
sól do smaku
szczypta kwasku cytrynowego


1. Odsączamy tuńczyka naprawdę porządnie

Tuńczyka przekładamy na sitko i zostawiamy na kilka minut.
Warto go nawet lekko docisnąć widelcem.

To ważne — nadmiar oleju później zamienia pastę w sos.

2. Blendujemy bazę smakową

Blendujemy na bardzo gładko:

  • samego tuńczyka,
  • suszone pomidory,
  • koncentrat,
  • pastę paprykową,
  • biały pieprz,
  • sól,
  • szczyptę kwasku cytrynowego.

Nie dodajemy jeszcze serka.

3. Osobno rozcieramy bazę serową

Serek mieszamy z łyżeczką miękkiego masła.

Nie ubijamy.
Po prostu rozcieramy łyżką lub szpatułką.

4. Łączymy

Do serka dodajemy zblendowaną pastę tuńczykową i mieszamy ręcznie do połączenia.

Już nie blendujemy.

Dzięki temu:

  • pasta pozostaje bardziej zwarta,
  • nie napowietrza się,
  • i ma bardziej „tubkową” konsystencję.
Sprawdzamy słoność i pieprzność - pasta powinna być wyrazista w smaku. W razie potrzeby doprawiamy. 

5. Chłodzimy

Najlepiej minimum kilka godzin, idealnie całą noc.

Po schłodzeniu smaki się łączą a konsystencja się stabilizuje.

Uwaga dodatkowa:

  • Biały pieprz daje bardzo „szwedzki” charakter, ale można też naturalnie użyć czarnego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Indyjski Chutney miętowo kolendrowy. Pudina Chutney