Kurczak duszony z suszonymi śliwkami

Połączenie mięsa z suszonymi owocami ma długą historię w kuchniach żydowskich wywodzących się z basenu Morza Śródziemnego i dawnej Andaluzji. W wielu sefardyjskich domach takie dania nie były traktowane jako słodkie, lecz jako wytrawne potrawy o pogłębionym smaku, w których owoce pełniły funkcję zagęszczającą i równoważącą przyprawy. Suszone śliwki pojawiają się w tym kontekście szczególnie często — nadają sosowi gęstość i charakterystyczną, „ciemną” nutę, która dobrze łączy się z cebulą i ciepłymi przyprawami. Nie jest to jednak mięso na słodko, smaki są pełne i wytrawne.


800 g kurczaka (udka bez kości – najlepsze; piersi również możliwe)

3 duże cebule, pokrojone w piórka

3–4 ząbki czosnku, drobno posiekane

8 suszonych śliwek, bez pestek, pokrojonych na mniejsze kawałki (nie nadają się tu śliwki wędzone!)

3–4 łyżki oliwy

200–250 ml bulionu drobiowego lub wody

1–1½ łyżeczki kuminu (kmin rzymski, nie kminek)

¾ łyżeczki świeżo mielonego czarnego pieprzu

sól

bardzo mała szczypta cynamonu

kilka kropel soku z cytryny lub octu z czerwonego wina na koniec


1. Kurczak

Mięso obsmażamy krótko z obu stron na oleju, wyjmujemy z rondla/głębokiej patelni.


2. Cebula — baza smaku

Do tego samego naczynia dodajemy cebulę i dusimy ją spokojnie przez 10–12 minut, aż: zmięknie, zacznie się lekko karmelizować, nabierze słodyczy i głębi.

Nie przyspieszamy tego etapu — to fundament całego dania.


3. Przyprawy

Dodajemy czosnek, kumin i pieprz (oraz ewentualnie szczyptę cynamonu).

Mieszamy przez 20–30 sekund, tylko do momentu uwolnienia aromatu.


4. Śliwki i płyn

Dodajemy ponownie kurczaka, pokrojone śliwki, mieszamy.

Wlewamy bulion lub wodę — tyle, by pokryć dno i stworzyć sos, ale nie zupę.

Przykrywamy.


5. Duszenie

Dusimy na średnim ogniu:

udka: 25–30 minut

piersi: 15–18 minut.

W trakcie sprawdzamy poziom płynu i doprawienie.

Śliwki częściowo się rozpadną, naturalnie zagęszczając sos.

Następnie zdejmujemy pokrywkę i pozwalamy sosowi lekko zgęstnieć przez 3–5 minut.

Na koniec możemy dodać kilka kropel cytryny lub octu (dla podbicia smaku, nie kwaśności).


Najlepiej podawać z: ryżem, kuskusem, pieczywem, ew. frytkami.

Danie dobrze znosi odgrzewanie — po czasie smaki jeszcze się łączą i pogłębiają.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Indyjski Chutney miętowo kolendrowy. Pudina Chutney