Polędwiczki wieprzowe w sosie z zielonym pieprzem. Pfefferpfandl.
Pfefferpfandl to klasyczne danie kuchni austriackiej, mocno zakorzenione w tradycji alpejskich gospód i domowej kuchni południowej Austrii. Proste, wyraziste i eleganckie jednocześnie, od lat funkcjonuje jako pewny wybór na obiad, który ma być zarówno sycący, jak i odświętny.
Polędwica wieprzowa idealnie wpisuje się w ten charakter: to mięso szybkie w przygotowaniu, łatwe w obróbce i wyjątkowo eleganckie, pod warunkiem że potraktuje się je z wyczuciem i nie przesuszy zbyt długim smażeniem. Dzięki temu danie sprawdzi się nie tylko na zwykły obiad w tygodniu, ale także wtedy, gdy chcemy podać coś efektownego bez spędzania długich godzin w kuchni.
To potrawa, która nie potrzebuje udziwnień ani nowoczesnych interpretacji, bo jej siła leży w prostocie i równowadze.
600 g polędwicy wieprzowej
mąka pszenna do oprószenia
do smażenia olej + odrobina masła
Sos:
2–3 ząbki czosnku, obrane, posiekane
2–3 gałązki świeżego tymianku lub 1/2 łyżeczki suszonego
1–2 gałązki rozmarynu lub 1/4 łyżeczki suszonego
1 liść laurowy
150 ml dobrze bulionu warzywnego lub drobiowego
3 łyżeczki zielonego pieprzu marynowanego (z zalewy)
1 łyżka musztardy średnio ostrej
1 łyżka jasnego sosu sojowego, sosu Worcestershire lub Maggi (opcjonalnie, do pogłębienia i zaokrąglenia smaku, nie "na słono")
200 ml śmietanki 30%
sól i świeżo mielony czarny pieprz
1. Polędwicę kroimy w plastry o grubości ok. 2 cm.
Każdy kawałek rozpłaszczamy dłonią, delikatnie, bez tłuczka — tylko wyrównujemy grubość.
Lekko solimy, pieprzymy, oprószamy cienko mąką, strząsając nadmiar.
2. Na dużej patelni rozgrzewamy tłuszcz na średnio-wysokim ogniu.
Medaliony smażymy krótko, po ok. 1–1,5 minuty z każdej strony, tylko do ładnego zrumienienia.
Zdejmujemy mięso na talerz — nie dopiekamy, ma być tylko obsmażone.
3. Na tej samej patelni (nie myjemy!) dodajemy czosnek, zioła i liść laurowy.
Krótko podsmażamy, aż czosnek zacznie pachnieć.
Wlewamy bulion, zeskrobując wszystko z dna patelni.
Dodajemy zielony pieprz, musztardę i sos sojowy.
Gotujemy kilka minut, aż płyn lekko się zredukuje.
Wlewamy śmietankę, zmniejszamy ogień.
Gotujemy bez przykrycia, aż sos wyraźnie zgęstnieje i nabierze kremowej konsystencji.
Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym czarnym pieprzem.
4. Wkładamy medaliony z powrotem do sosu wraz z sokami, które puściły.
Podgrzewamy bardzo krótko, 2-3 minuty, tylko żeby mięso doszło i było gorące.
Nie gotujemy — polędwica ma zostać soczysta.
Wyjmujemy zioła i liść laurowy.
Podajemy od razu.
Najlepsze dodatki:
Spätzle, kluski jajeczne
makaron tagliatelle
puree ziemniaczane lub ziemniaki z wody
do tego kiszony lub konserwowy ogórek albo sałata z winegretem.

Komentarze
Prześlij komentarz