Polędwiczki z kurczaka z szałwią i chrupiącym prosciutto a la saltimbocca
W kuchni środkowych Włoch połączenie masła, szałwii i dojrzewającej szynki od wieków uchodzi za jedno z najczystszych, najprostszym gestem wydobywających smak mięsa. Klasyczna saltimbocca alla romana powstała w regionie Lazio, ale motyw „mięso + szałwia + masło + wino” jest równie mocno obecny w Toskanii, gdzie podaje się takie dania z ziemniakami lub świeżym pieczywem. Wersja z polędwiczkami kurczaka robi się błyskawicznie, jest delikatna i idealna na dni, w których chcemy czegoś jednocześnie prostego i absolutnie eleganckiego.
1-2 łyżeczki suszonej szałwii
Tyle cienkich plasterków prosciutto lub boczku wędzonego surowego lub szynki szwarcwaldzkiej, ile sztuk polędwiczek
2 łyżki masła klarowanego lub zwykłego
1 łyżka oliwy
50–80 ml białego wina
100 ml bulionu wymieszanego z 1/2 łyżeczki mąki
pieprz
1 łyżka kaparów
-
Polędwiczki przygotowujemyOczyszczamy z błonek i lekko spłaszczamy dłonią. Każdą oprószamy szałwią i pieprzem, owijamy plasterkiem prosciutto lub boczku.
-
Smażymy na maśleNa patelni rozgrzewamy masło z oliwą. Kładziemy polędwiczki owinięte szynką.Smażymy 2–3 minuty z każdej strony, aż prosciutto stanie się chrupiące. Zdejmujemy z patelni.
-
Deglasujemy winemWlewamy na patelnię odrobinę wina, potrząsamy patelnią, żeby zebrać wszystko, co przypiekło się na dnie. Dusimy 2–3 minuty, dosłownie tyle, żeby alkohol odparował, a sos zrobił się błyszczący.
-
WykańczamyWlewamy bulion z mąką. Doprawiamy pieprzem, ewentualnie dodajemy kapary wraz z 1 łyżeczką zalewy. Sól raczej nie będzie potrzebna — prosciutto i boczek są słone. Polędwiczki ponownie dodajemy na patelnię, polewamy sosem, dusimy razem ok. 3 minuty na małym ogniu.
Z czym podać?
- pieczone ziemniaki (najlepsze – pokrojone w łódeczki z rozmarynem)
- puree ziemniaczane z odrobiną masła
- chrupiąca bagietka do wytarcia sosu
- polenta (bardzo regionalny dodatek z północy Włoch)
- delikatna sałata z cytrynowym winegretem

Komentarze
Prześlij komentarz