Wołowina duszona ze śliwkami
To danie ma swoje korzenie w kuchni żydowskiej Europy Wschodniej, gdzie mięsa często łączono z suszonymi owocami, by zbudować naturalną równowagę między głębią a delikatną słodyczą. Śliwki nie są tu dodatkiem „na słodko”, tylko elementem, który zaokrągla smak długo duszonej wołowiny i wzmacnia jej aromat. W wielu domowych wersjach pojawia się też marchew – nie tylko dla koloru, ale jako świadome uzupełnienie struktury i smaku. Dodana pod koniec, pozostaje lekko jędrna i wnosi świeższą nutę do gęstego, skoncentrowanego sosu.
800 g wołowiny do duszenia/na gulasz (łopatka, karkówka, pręga)
2 średnie cebule
2–3 ząbki czosnku
150 g suszonych śliwek
2 marchewki
200 ml czerwonego wina
200 ml rosołu
1,5 łyżki koncentratu pomidorowego
2 łyżki oliwy
¾ łyżeczki papryki słodkiej
⅓ łyżeczki cynamonu
sól, pieprz
Mąka do oprószenia
1. Mięso kroimy w duże kawałki, osuszamy i doprawiamy solą, oprószamy mąką. Obsmażamy partiami na dobrze rozgrzanej oliwie, aż mocno się zrumieni. Przekładamy na bok.
2. Na tej samej patelni lub w garnku dodajemy cebulę pokrojoną w pióra. Smażymy kilka minut, aż zmięknie i lekko się zeszkli.
Dodajemy czosnek, paprykę i koncentrat pomidorowy. Podsmażamy chwilę, aż koncentrat lekko się skarmelizuje.
Wlewamy wino i odparowujemy przez 2–3 minuty, zeskrobując z dna cały smak po smażeniu.
3. Dodajemy mięso z powrotem do garnka, wlewamy rosół i dorzucamy śliwki.
Dusimy pod przykryciem na bardzo małym ogniu przez około 2 godziny, aż mięso zacznie mięknąć.
4. Marchew kroimy w plastry i dodajemy do garnka na ostatnie 20 minut duszenia.
Jeśli trzeba, zdejmujemy pokrywkę pod koniec, aby sos lekko się zredukował. Doprawiamy solą i pieprzem.

Komentarze
Prześlij komentarz