Choć soljanka wywodzi się z kuchni rosyjskiej, to prawdziwą drugą ojczyznę znalazła w Niemczech Wschodnich. Po wojnie radzieccy kucharze przywieźli ją do NRD, a tam szybko została zaadaptowana i przekształcona w coś wyjątkowego. Dziś „DDR-Soljanka” to klasyk wschodnioniemieckich restauracji, serwowany w wersji mięsnej, warzywnej, a nad Bałtykiem – rybnej. Na Rugii soljanka rybna stała się jedną z najbardziej charakterystycznych i lubianych zup: gęsta, kremowa, kwaśno-słodka, z intensywną nutą papryki i pomidora.
To nie jest wodnista zupa, ale raczej gęsty, jedwabisty sos z kawałkami ryby i warzyw, nasycony zalewą z ogórków konserwowych i odrobiną soku z cytryny. Ma mocny, wyrazisty smak, a jednocześnie nie jest przesadnie kwaśna.
2 cebule (ok. 300 g) - obrane, pokrojone w cienkie pół plastry
2 czerwone papryki - pokrojone w cieniutkie paseczki o długości ok.5cm
2 zielone papryki - tak samo
2 ząbki czosnku - obrane, przeciśnięte przez praskę
2 łyżki oleju
2,5 łyżki pasty paprykowej (np. tureckiej, węgierskiej)
2 łyżki słodkiej papryki w proszku
700 ml passaty pomidorowej
500 ml bulionu warzywnego
1 łyżeczka cukru
150 ml zalewy z ogórków konserwowych
skórka i sok z ½ cytryny
150 ml śmietany uht 12%
400 g filetów rybnych (np. dorsz, sandacz, łosoś – ryby zwarte, nie rozpadające się)
sól, pieprz - do smaku
natka pietruszki do podania
1. Cebulę i papryki kroimy w cienkie paski. Na oleju smażymy cebulę do mocnego zeszklenia i lekkiej karmelizacji. Dodajemy papryki i smażymy jeszcze kilka minut.Dodajemy czosnek, pastę paprykową i paprykę w proszku, krótko podsmażamy.
2. Wlewamy passatę pomidorową rozcieńczamy bulionem, dodajemy zalewę z ogórków konserwowych oraz sok i skórkę z cytryny. Doprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Gotujemy na małym ogniu ok. 15 minut.Dodajemy śmietanę, dokładnie mieszamy.
3. Rybę kroimy w nieduże kawałki, wkładamy do zupy i gotujemy delikatnie 7–10 minut, aż będzie miękka, ale nie rozpadnie się.
Na końcu próbujemy – jeśli brakuje ostrości i kwaskowatości, dodajemy po łyżce soku z ogórków, aż osiągniemy idealny balans.
Podajemy gorącą, posypaną natką pietruszki, ze świeżym pieczywem.
Komentarze
Prześlij komentarz